Następnego dnia Alice, zaraz po szkole udała się do babci pod pretekstem "coś mi wczoraj wypadło na strychu". W kilka chwil później dziewczyna znalazła się tuż obok starej skrzynki. Po ponownym przyjżeniu się znakom i dłuższym zastanowieniu, przypomniało się jej się co oznaczają. Krzyż - to symbol wiary, topór zaś jest herbem Ossolińskich. Drżącymi rękami otworzyła stare wieczko. W środku znajdowało się pełno różnego rodzaju notesików, pergaminów i małych drobiazgów. Alice wyjęła pierwszy z brzegu notatnik. Gdy przewróciła na pierwszą stronę, zauważyła podpis Krzysztof Ossoliński.
- Czyżbym trafiła na jakiś pamiętnik? - szepnęła do siebie.
Chwilę przyglądała się podpisowi, następnie przwróciła kartkę. Znajdowały się tam notatki, które po chwili zaczęła czytać.
23 września 1655 rok.
Szwedzi najechali na Polskę chcąc opanować wszystkie wybrzeża Bałtyku. Niedługo będą zmierzać na nas. Zamek nie wytrzyma i wkońcu padnie. Szwedzi zrabują wszystko co stanie na ich drodze. Te wszystkie bogactwa były bardzo długo zbierane przez moich przodków, nie mogę pozwolić na to by się dostały w niepowołane ręce. Jeszcze coś wymyślę!
25 września 1655 rok.
Mam! Moi ludzie razem z pomocą kilku templariuszy (wiadomo, że są w tym najlepsi), zaczęli budować tajemne komnaty i przejścia. Jeżeli się pośpieszymy to zdążymy na czas!
15 października 1655 rok.
Gotowe! Musimy tylko poprzenosić wszystkie skarby i pierścień rodu Ossolińskich. Tajemne przejścia do komnat może znaleźć tylko prawdziwy dziedzic. Aby odnaleźć właściwe wejście musisz użyć nielada sprytu.
Gdzie serce twoje, tam skarb twój.
Alice odwróciła jeszcze kilka stron i zrozumiała, że to koniec. Szybkim ruchem schowała pamiętnik do kieszeni, zamknęła skrzynkę i poszła się pożegnać z babcią.
~~~
Wieczorem, gdy położyła się do łóżka, zaczęła rozmyślać o niezwykłych zapiskach Ossolińskiego. Nagle ją olśniło! Przecież nazajutrz z klasą jadą do ruin zamku Krzyżtopór. Jakże była niemądra, że wcześniej tego sobie nie przypomniała! Krzysztof Ossoliński był założycielem ów zamku! Podekscytowana nie umiała jeszcze długo zasnąć. Lecz po chwili Hypnos nasłał na nią upragniony sen.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz