poniedziałek, 19 stycznia 2015

Skarbiec Ossolińskich

Rozdział 1


Było dość późne popołudnie, gdy babcia Alice poprosiła ją, by poszła na strych i poszukała starego pudła ze zdjęciami, które zamierzała pokazać znajomej i powspominać z nią stare czasy. Dom jej babci był bardzo duży i stary. Od pokoleń dom ten należał do rodziny Alice. Dziewczyna westchnęła, zaniedługo ona razem z rodzicami się tu przeprowadzi. Gdy znalazła się na strychu rozpoczeła wielkie poszukiwania. Widać było, że większość pudeł od bardzo, bardzo dawna była nieużywana. Alice ze znużeniem zaczęła przeglądać po kolei wszystkie kartony i staroświeckie kufry. W pewnym momencie zatrzymała się przy sporej skrzynce z drewna. Gdzie niegdzie była bardzo zbutwiała. Już na oko było widać, że liczy setki lat. Podekscytowana dziewczyna zaczęła otrzepywać, z bardzo grubej warstwy kurzu wieczko. Tuż przy zamku otwierającym ów skrzynkę, były dwa znaki - krzyż i topór.
"Z kąś to znam..." myślała. Jednak na próżno. Nagle rozległ się głos jej babci, dochodzący z dołu, by się pośpieszyła. Postanowiła, że jutro po szkole tam wróci i rozwikła "tajemnice" znaków. Po pewnym czasie znalazła potrzebne pudło i zniosła je na dół.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz